Mam na imię Skylar-Mae i mam 2 lata, urodziłam się w marcu 2019 roku! Mieszkam na południu Anglii z mamą i tatą oraz naszym kucykiem Woodym, który jest trzymany niedaleko, kilka minut jazdy samochodem. Kiedy nie jestem w stajni, można mnie znaleźć w studio tańca, gdzie uczę się baletu i tańca freestyle. Lubię też piec ciasta z mamą (głównie dlatego, że mogę lizać łyżkę) i bawić się moimi zabawkami. Kiedy dorosnę, chcę zostać królową Elsą, chociaż jestem trochę tchórzem i nie lubię zimna, więc chyba będę musiała przemyśleć ten cały pomysł z lodowym pałacem. Myślę, że zwykła królowa lub księżniczka też będzie w porządku. Uwielbiam pomagać ludziom, więc może zostanę pielęgniarką jak moja ciocia Jessie? Mam dopiero 2 lata, więc mam jeszcze trochę czasu, żeby się zdecydować. Cokolwiek zrobię, dopóki gdzieś będą kucyki, będę szczęśliwa.
Opowiem wam o Woodym... Woody to najlepszy kucyk na świecie. To kucyk rasy New Forest o wzroście 13,2 hh, którego moja mama ma od 11 lat, czyli długo przed moim narodzeniem! Ma 23 lata i jest najsłodszym, najbardziej przytulaśnym i najcierpliwszym kucykiem na świecie. Poznałam Woody’ego, gdy miałam zaledwie 5 dni, a zaczęłam jeździć na nim na poważnie tuż po moich pierwszych urodzinach!
Kiedy miałam rok, mama i tata trzymali mnie na Woodym podczas jazdy, żebym nie spadła, ale szybko miałam tego dość i chciałam być bardziej samodzielna. Jednak nie byłam jeszcze wystarczająco wyważona, żeby jeździć sama, więc musieli znaleźć inne rozwiązanie. Tuż przed moimi drugimi urodzinami odkryli Inky Dinky Saddles i od razu wiedzieli, że będzie idealne dla mnie i Woody’ego! Przez długi czas nie mogłam dużo jeździć, bo tata pracuje na pełen etat i nie zawsze mógł jeździć ze mną i mamą do stajni, a wyjście na Woodym wymagało dwóch osób (jedna prowadziła, druga trzymała mnie stabilnie). Dzięki naszemu Inky Dinky mama może teraz wyjść ze mną sama, co oznacza, że spędzam o wiele więcej czasu z Woodym. On jest właściwie moim kucykiem teraz, przepraszam mamo... on kocha mnie bardziej...
Moim ulubionym zajęciem z Woodym są przejażdżki po naszej lokalnej ścieżce jeździeckiej, gdzie nie ma ruchu i możemy bezpiecznie jeździć przez wiele kilometrów. Uwielbiam też pomagać przy wszystkich pracach w stajni – robić paszę, napełniać siatki na siano, czyścić wiadra z wodą i pomagać w czyszczeniu Woody’ego. Moim ulubionym zajęciem jest teraz pomaganie mamie w spryskiwaniu grzywy i ogona preparatem ułatwiającym rozczesywanie oraz siedzenie na nim, gdy czeszę mu grzywę. Uczę się też, jak czyścić kopyta Woody’ego, oczywiście z pomocą mamy, bo jego kopyta są bardzo ciężkie!
Moim ulubionym elementem mojego siodła Inky Dinky jest to, jak bezpiecznie się w nim czuję. Woody ma 13,2 hh, więc jest trochę większy niż tradycyjny kucyk do prowadzenia, ale Inky Dinky pasuje mu idealnie i zawsze wydaje się bardzo wygodny, podobnie jak ja. Mama i tata mówią, że siodło jest niesamowite, bo jest bardzo lekkie i łatwe do czyszczenia (mama nie lubi czyścić sprzętu, więc syntetyczne siodło to strzał w dziesiątkę – szybkie przetarcie i gotowe. Jestem pewna, że mama nauczy mnie, jak czyścić sprzęt, gdy będę starsza, żeby nie musiała robić tego sama).
Nie tylko ja mam frajdę z naszego siodła Inky Dinky! Moja 3-letnia kuzynka też na nim jeździła i czuła się w nim bardzo bezpiecznie, mimo że nigdy wcześniej nie jeździła konno, i poradziła sobie świetnie! Czasem nie mam nic przeciwko, żeby się nim podzielić.
Woody naprawdę jest moim najlepszym przyjacielem. Nasze siodło Inky Dinky bardzo pomogło nam się zbliżyć, bo mogę być z nim bardziej samodzielna i jeździć na dłuższe przejażdżki bez ciągłego martwienia się mamy, że spadnę, gdy teren jest nierówny lub gdy Woody się potknie.
Uwielbiamy dzielić się naszymi przygodami na Instagramie (Lifewithskylar30) i mamy nadzieję, że będziecie cieszyć się czytaniem o tym, co robimy. Oczywiście nasze Inky Dinky pojawia się na wielu naszych zdjęciach, to już jak członek rodziny i nie wyobrażamy sobie życia bez niego!!!

