Star Rider - Noah!

Noah King Tiny, szetland 

Mam na imię Noah; mam już dwa lata. Mikołaj przyniósł mi siodło Inky Dinky w zeszłe Święta i od tego czasu ja i Tiny wyruszamy na nasze przygody bliskie i dalekie.

Uwielbiam bawić się moim dużym samochodem, traktorem i przyczepą na podwórku. Tiny też pomaga!!  

 

Opowiedz mi trochę o swoim kucyku lub kucyku, na którym jeździsz?  

Tiny to mój kuc szetlandzki i ma wielki fan klub. Tiny był częścią wielu rodzin, przynosząc ogromną radość wszystkim. Brał udział w jeździe terapeutycznej i wizytach, przynosząc radość każdemu, kto go spotka. Jeżdżę obok mojego taty, który ma duże irlandzkie konie rasy Draught. Tata jest w jednostce konnej Garda, więc może kiedyś ja i Tiny do niego dołączymy. 

Uwielbiam odwiedzać przyjaciół na Tiny, jeździć na plażę, a latem uczęszczałem na zajęcia z prowadzeniem na lonży. Mój króliczek (przytulanka) towarzyszy mi na ujeżdżalni, bo jestem zdecydowanie najmłodszy na zajęciach. Tą zimę czekam na dziecięce polowania i spotkanie ze wszystkimi psami gończymi. 

 

Co było dla ciebie trudne do nauczenia się jak dotąd w jeździectwie? 

Nie lubię, gdy mamusia lub tatuś trzyma mnie w siodle. Jestem już dużym chłopcem, więc moja równowaga jest dużo lepsza i nie potrzebuję, żeby ktoś mnie trzymał!


Co najbardziej lubisz w jeździectwie?  

Uwielbiam stępać na Tiny; ciągle mówię „Jeszcze” „Jeszcze” mamusi i tatusiowi.

 

Co chcesz osiągnąć dzięki jeździectwu??  

Nie mogę się doczekać, by nauczyć się nowych rzeczy i co najważniejsze, mieć ZABAWĘ ZABAWĘ ZABAWĘ!!!

Co chcesz robić, gdy dorośniesz?

Uwielbiam moje klocki, traktory i co najważniejsze, zabawę w błocie i ziemi na podwórku. Może zostanę farmerem!!


Co najbardziej lubisz w swoim kucyku lub kucyku, na którym jeździsz?

Zarówno ja, jak i Tiny uwielbiamy czekoladowe guziki, zwłaszcza gdy jesteśmy na zewnątrz, mamusia i tatuś trzymają zapas w kieszeniach. 

Gdziekolwiek idziemy, ludzie mówią, jak jesteśmy razem uroczy. Młodzi i starzy zatrzymują się i uśmiechają!!

 

"Gdybym nie jeździł, złapałbym się na wyrywaniu kwiatów, które zostały posadzone, ku irytacji mamusi i tatusia ha ha ha"

 

Dlaczego lubisz swoje siodło Inky Dinky?

Czuję się bardzo bezpiecznie i pewnie w moim siodle Inky Dinky. Mam tylko dwa lata, więc potrzebuję dobrego wsparcia dla pleców i właśnie to mam w siodle.

 

Jaką radę dałbyś innym jeźdźcom Inky Dinky?

Tiny to szetland i ma okrągły brzuszek w letnich miesiącach!!  Jednak gdy ciężar z niego znika, siodło lepiej pasuje. Używamy też antypoślizgowej podkładki, która świetnie zapobiega ślizganiu się.